środa, 27 marca 2013

Imagin z Niallem cz.2 ♥

Imagin z Niallem cz.2 ♥

-Witaj moja piosenkareczko!-przytuliła mnie.-To gdzie ta góra z naleśników?-zapytała wchodząc głębiej do domu.
-Tam leży-wskazałam trzęsącym się placem.
-Oho.Twój tato to dobry kucharz,ale nie wie ile taka drobna dziewczyna jak ty je-wzięła widelce i przysiadła się do stoły.-Proszę bardzo-podała mi jeden i nabiła swoim pierwszego placka.
-I co?Dobre?-zapytałam dla upewnienia.
-Tak,ale przydałaby się do tego Nutella.Masz?-zapytała z pełną buzią.
-Niee-spuściłam głowę.-Marcus cają zjadł-wyszczerzyłam ząbki.
-Że niby kiedy on u ciebie był?-otworzyła szeroko oczy.
-A,że niby wczoraj.Musiałam sobie piosenkę na casting powtórzyć,a on będzie mi grał na gitarze,więc musieliśmy się jakoś zgrać-wcisnęłam sobie kawałek naleśnika do buzi.
-Przecież ja też mogę!-wyjęczała z pretensją.
-No,ale ty nie masz czasu w weekend,a ja dziś jadę do Londynu z tatą,bo on musi coś tam załatwić,coś tam,coś tam-wywróciłam oczami.
-Już mam czas.Cleo się rozchorowała więc nigdzie nie jedziemy-jej mina nie była już taka wesoła.
-Przepraszam skarbie.Gdybym wiedziała to bym się poprosiła,ale nic mi nie powiedziałaś-odsunęłam na bok talerz.
-No wiem.To też moja wina.Ale czekaj,czekaj-wyprostowała się jakby ją prąd kopną.-Jaką ty piosenkę śpiewasz?-oczy zaświeciły się jej.
-Nobody Compares.A ty umiesz to grać?-po części zrozumiałam co miała na myśli.
-Tak!-krzyknęła radośnie.Roześmiałyśmy się.
-Ale co z Marcus’em?-spoważniałam na moment.
-Zadzwoń do niego i mu to powiedz-podała mi swojego iPhon’a.Wystukałam numer i połączyłam się z chłopakiem.
-Jezu!Kat!Co znów?!-zapytał lekko poddenerwowany.
-Co ty mu żeś zrobiła?-wyszeptałam zakrywając głośnik.
-Później ci powiem-odszeptała.
-Marcus to ja.Pattie-powiedziałam spokojnie.
-Oooo.Pattie.Czemu dzwonisz z jej telefonu?-zapytał zdezorientowany.
-No,bo jej był pod ręką.Ale ja w zupełnie innej sprawie.
-No więc słucham cię.
-No,bo ty miałeś mi grać na gitarze na castingu,prawda?
-No tak.
-No,bo tak głupio wyszło,bo Kat też umie grać tą piosenkę i ona też chciałabym mi towarzyszyć na scenie z gitarą.No,a poza tym ja jadę już dziś,bo cały weekend mój tato spędzi na lataniu od spotkania do spotkania w Londynie,a ty masz pracę.No i pomyślałam sobie…Znaczy żeby cię nie ciągnąć na cały weekend to wezmę Katherin.Nie obarazisz się?-zapytałam ciepłym tonem.
-Nie,nie.No coś ty-słyszałam w jego głosie lekki smutek.
-Jakoś ci to wynagrodzę.Ja musze kończyć.Pa.Trzymaj się-powiedziałam spontanicznie
-No pa-i się rozłączył.
-I co?I co?-pytała dociekliwe.
-Nie będzie miał mi tego za złe.Jedziesz z mną na weekend do Londynu tylko muszę tatę uprzedzić-sięgnęłam po swój telefon.Wyszukałam „Tatuś ;3” i połączyłam.
-Słucham myszko?-usłyszałam lekko zachrypnięty głos.
-Tato muszę cię uprzedzić,że Kat jedzie z nami,bo będzie grała mi na gitarze na castingu.Nie masz nic przeciwko,prawda?-mówiłam słodkim głosikiem.
-Nie.No coś ty.Tylko uprzedźcie jej mamę.Ja za 15 minut będę to podagamy,bo teraz jadę do sklepu,okej?
-Okej tatku.Paa.
-Pa córciu-rozłaczyłam się.


No i jest drugi part ;p Ja lecę pisać trzeci,a wy czytajcie ;pp ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz